Utonięcia nad wodą to w Polsce wciąż zjawisko powszechne. Toną dorośli i dzieci, nad morzem i w gliniankach. To wynik braku umiejętności pływackich, lekceważenia zakazów a przede wszystkim SPOŻYWANIA ALKOHOLU. W niechlubnych statystykach to blisko 70% wszystkich przypadków tonięć i utonięć. Według Komendy Głównej Policji w 2015 roku utonęło 571 osób. W tym już 87. W związku z wciąż wysoką liczbą utonięć po alkoholu, wystartowała jubileuszowa, jubileuszowa, 10. edycja kampanii społecznej „Pływam bez promili”.
Akcja ma nie tylko ostrzegać przed ryzykiem, ale przede wszystkim edukować Polaków. A statystyki przedstawione przez Policję (www.policja.pl) są zatrważające i mówią wiele o naszej lekkomyślności:
Wiek ofiar utonięć:
• powyżej 50 lat odnotowano 228 utonięć,
• pomiędzy 31 – 50 lat odnotowano 147 utonięć,
• pomiędzy 19 – 30 lat odnotowano 127 utonięć,
• pomiędzy 15 -18 lat odnotowano 23 utonięcia,
• pomiędzy 8 – 14 lat odnotowano 13 utonięć,
• w przedziale wiekowym do 7 lat odnotowano 11 utonięć.
Liczba osób, które utonęły – ze względu na rodzaj zbiornika wodnego:
• rzeki – 153,
• jeziora – 141,
• stawy – 110,
• zalewy – 57,
• morze – 18,
• inne – 92.
W czarnych statystykach przodują mężczyźni, którzy stanowią aż 80% ofiar utonięć. Ze statystyk przygotowanych przez KGP, wynika, że w zeszłym roku najwięcej osób utonęło w sierpniu (144 – 2015 r.). Czarny weekend w 2015 roku wypadł na dni 3-5 lipca (41 ofiar). Jest to zależne od aury panującej w Polsce. Większość zbadanych ofiar wypadków utonięć to były osoby spożywające wcześniej alkohol.
Alkohol, nawet w niewielkiej ilości, zwiększa zagrożenie utraty równowagi, przeszacowaniem swoich możliwości w wodzie lub utratą sił przy jednoczesnym znacznym ograniczeniu umiejętności rozpoznania i oceny stopnia niebezpieczeństwa. Wejście do wody, nawet po spożyciu niewielkiej ilości alkoholu w upalny dzień, może skończyć się tragicznie – przestrzega dr Jerzy Telak, wiceprezydent Międzynarodowej Federacji Ratownictwa Wodnego (International Life Saving Federation of Europe, ILSE). Rok rocznie w Polsce jest organizowanych wiele kąpielisk strzeżonych. Bezpiecznie można kąpać się, pływać i uprawiać sporty wodne tam, gdzie są ratownicy WOPR.
Jakie błędy popełniamy najczęściej?
Najczęstsze okoliczności wypadków utonięcia (liczba osób, które utonęły w 2014 r):
• alkohol – 154
• kąpiel w miejscu niestrzeżonym, lecz niezabronionym – 104
• kąpiel w miejscu zabronionym – 36
• nieostrożność podczas łowienia ryb – 41
• nieostrożność podczas przebywania nad wodą – 56
Do najczęściej popełnianych błędów zaliczyć musimy wchodzenie do wody po spożyciu alkoholu, a także kąpanie się w miejscach niestrzeżonych przez ratowników WOPR. Jerzy Telak twierdzi, że wiele wypadków utonięcia zdarza się w miejscach niestrzeżonych. Brak wyobraźni i brawura – wchodzenie do wody (np. rzeka o silnym prądzie, wzburzone morze, wypływanie na środek jeziora) – przecenianie swoich umiejętności pływackich i kondycji fizycznej oraz skoki w szczególności „na główkę” do nieznanej, często płytkiej wody.
Jakich zasad bezpieczeństwa należy przestrzegać nad wodą?
Podstawowe zasady bezpieczeństwa są identyczne dla wszystkich obszarów wodnych – jezior, rzek, mórz etc. By nie stała się tragedia przede wszystkim należy myśleć nad tym, co się robi i obserwować zmiany pogody, które mogą następować dynamiczne.
Na obszarach wodnych powinno się przestrzegać podstawowych zasad bezpieczeństwa:
Nie wchodzić do wody po spożyciu alkoholu;
Pływać i kąpać się tylko w wodach strzeżonych przez ratowników;
Przestrzegać przepisów – znaki zakazu i ostrzegawcze;
Nauczyć się pływać, doskonalić tę umiejętność;
Na otwarte wody wypływać tylko z asekuracją;
Pamiętać, że dno morskie i rzeczne może się zmieniać;
Nie skakać – w szczególności na głowę – do nieznanej, płytkiej wody;
Pływać z prądem, nie pod prąd;
Nie wskakiwać do wody po nagrzaniu promieniami słonecznymi;
Pilnować kąpiących się małych dzieci.
Co można zrobić widząc, że ktoś tonie? Czy każdy powinien się rzucać na ratunek?
Podstawą działania w czasie sytuacji kryzysowej jest wezwanie pomocy, czyli dzwonienie pod numer 112. Osobom zagrożonym w wodzie należy pomagać! Udzielać pomocy bez jednoczesnego narażania własnego życia lub zdrowia. O ile to możliwe powinno się udzielić pomocy nie wchodząc do wody – podać gałąź, rzucić linę, rzucić coś, co unosi się na wodzie i będzie w stanie utrzymać osobę tonącą. W przypadku, gdy osoba jest za daleko, można podpłynąć na desce, kajaku, pontonie. Do wody wchodzi się TYLKO W OSTATECZNOŚCI, ale nigdy bez asekuracji, nie należy wchodzić w bezpośredni kontakt z osobą zagrożoną, należy podać wiosło, deskę, gałąź itp. Udzielając pomocy trzeba być szczególnie ostrożnym – uważać żeby z ratownika nie stać się ofiarą.
Dziesiąta edycja akcji „Pływam bez promili”.
Alkohol może stać się powodem utonięcia. Akcja społeczna „Pływam bez promili” organizowana przez Stowarzyszenie PVA przy współpracy MOPR, WOPR, Polskiego Związku Żeglarskiego, Polskiego Związku Wędkarskiego i innych promuje społeczną odpowiedzialność w tym aspekcie. W 2016 roku jest prowadzona po raz dziesiąty. To najdłużej prowadzona w Polsce akcja w zakresie profilaktyki i edukacji osób korzystających z wypoczynku nad wodą.
Celem kampanii jest rozpowszechnianie wiedzy o niebezpieczeństwach, jakie wiążą się z kąpielą, pływaniem i uprawianiem sportów na obszarach wodnych po spożyciu alkoholu. Akcję aktywnie wspierają sportowcy, m.in. Przemysław Stańczyk, Paweł Korzeniowski czy Otylia Jędrzejczak. Najsłynniejsza Polska pływaczka tak mówi o bezpieczeństwie nad wodą -„Należy pamiętać, że wchodzenie do wody po spożyciu alkoholu niesie ze sobą wiele niebezpieczeństw, które zagrażają życiu i zdrowiu. Można źle ocenić swoje siły i odpłynąć za daleko od brzegu, zachłysnąć się wodą lub może nas złapać skurcz. Należy pamiętać, że woda to żywioł, z którym nie ma żartów. Niezależnie od umiejętności pływackich, pływanie w połączeniu z alkoholem potrafi skończyć się tragicznie.” – podsumowuje Otylia Jędrzejczak.
Natomiast Aleksander Doba, kajakarz, zdobywca nagrody Podróżnika Roku 2014 National Geographic, tak mówi o akcji: „Pływając po alkoholu bardzo łatwo możemy stracić to, co najcenniejsze, a przecież nie mamy nic cenniejszego od życia! U mnie nie ma w tym żadnego fałszu – nie pływam po alkoholu, dlatego z całego serca poopieram akcję „Pływam bez promili”.
Kampanię „Pływam bez promili” popierają:
Otylia Jędrzejczak (polska pływaczka, mistrzyni olimpijska, mistrzyni świata, mistrzyni Europy, trzykrotna rekordzistka świata, rekordzistka Europy, trzykrotnie wybierana najlepszym sportowcem Polski),
Paweł Korzeniowski (pływak, wielokrotny rekordzista, mistrz Polski, mistrz i wicemistrz świata, mistrz Europy, olimpijczyk),
Karol Okrasa (szef kuchni),
Aleksander Doba (kajakarz, samotnie przepłynął Atlantyk),
Przemysław Stańczyk (pływak, mistrz świata na 800m),
Aleksandra Urbańczyk (polska pływaczka, medalistka mistrzostw Europy),
Katarzyna Baranowska (była polska pływaczka, mistrzyni Europy),
Izabela Dylewska (kajakarka, dwukrotna brązowa medalistka igrzysk olimpijskich, medalistka mistrzostw świata i Europy),
Wojciech Kudlik (kajakarz, medalista mistrzostw świata w kajakarstwie),
Sebastian Szczęsny (dziennikarz sportowy TVP),
Andrzej Pągowski – artysta plastyk, autor około tysiąc plakatów zapowiadających sztuki teatralne i filmy,
Ks. Rafał Chwałkowski – Salwatorianin, ratownik WOPR.
Partnerzy kampanii:
Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe – MOPR
Lifeguard Gdynia
Swimmers Team
Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe – WOPR
Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Kajakarstwa – SITK
Polski Związek Wędkarski – PZW
Polski Związek Żeglarski – PZŻ
Polski Związek Motorowodny i Narciarstwa Wodnego – PZMWiNW
Więcej informacji na portalu społecznościowym www.facebook.com/plywambezpromili
Do pobrania:
Logo akcji Pływam bez Promili (.pdf)
Plakat A3 Pływaj z Głową (.pdf)